sprzęt gastronomiczny, hendi, wyposażenie restauracji, piece

Temat: Rejestracja Łódki I Umowa Kupna Sprzedaży
Witam,
mam zamiar w najbliższym czasie kupić łódkę do celów wędkarskich o wymiarach 510 długości na 210 szerokości, którą będę pływał na zbiornikach zaporowych i rzekach. Chcę do niej zapiąć silnik 25 kM i mam kilka pytań:\
- czy muszę ją zarejestrować - jeśli tak to gdzie ( jestem z Krakowa )
- czy musze mieś jakiś patent aby pływać na silniku o takiej mocy ?
- czy oprócz ewentualnej rejestracji w urzędzie miasta ( podobno już nie koniecznego Ustawa ), muszę łódkę zgłosić do koła PZW ?
- jak ma wyglądać umowa kupna sprzedaży ( czy ma ktoś jakiś wzór ) ?
- czy w urzędzie skarbowym muszę zapłacić jakiś podatek ?

Jeśli nie napisałem o czymś ważnym co powinienem wiedzieć to będę wdzięczny za opisanie i wyjaśnienie mi tych kwestii.

Z góry dziękuję za pomoc !!

Źródło: splawik.com.pl/index.php?showtopic=27523



Temat: Rejestracja Łódki I Umowa Kupna Sprzedaży

Witam,
mam zamiar w najbliższym czasie kupić łódkę do celów wędkarskich o wymiarach 510 długości na 210 szerokości, którą będę pływał na zbiornikach zaporowych i rzekach. Chcę do niej zapiąć silnik 25 kM i mam kilka pytań:\
- czy muszę ją zarejestrować - jeśli tak to gdzie ( jestem z Krakowa )
- czy musze mieś jakiś patent aby pływać na silniku o takiej mocy ?
- czy oprócz ewentualnej rejestracji w urzędzie miasta ( podobno już nie koniecznego Ustawa ), muszę łódkę zgłosić do koła PZW ?
- jak ma wyglądać umowa kupna sprzedaży ( czy ma ktoś jakiś wzór ) ?
- czy w urzędzie skarbowym muszę zapłacić jakiś podatek ?

Jeśli nie napisałem o czymś ważnym co powinienem wiedzieć to będę wdzięczny za opisanie i wyjaśnienie mi tych kwestii.

Z góry dziękuję za pomoc !!


Z tego co sie orientuję to na silnik o mocy 25KM musisz mieć patent. Jakbys mial silnik o mocy do 6 km wtedy nie musisz mniec patentu.
Źródło: splawik.com.pl/index.php?showtopic=27523


Temat: Nowy Rekord Polski Karasia
Ja mam przykład w Jeziorze Dominickim (Boszkowo) kiedyś był ogrom ryb nawet jak ryba nie żerowała to i tak nawet z pomostu sie złapało kilka-kilkanaście a jak brała to kurde wędkarze wyciągali po 200 ryb i niektóre takie ze hoho a "rybacy" niby tak sie nazywają
łapiąc do barów i restauracji i na sprzedaż wygłupiali sie i wyciągali tyle że na łodzi im sie nie mieściło a teraz płynąc łódka jak ryba nie żeruje to nic nie wyciągniesz jak żeruje w połowie to góra 10 ryb a jak bardzo dobrze to może 30 tak jak ostatnio wyciągnąłem z tatom i dziadkiem teraz w niedziele jadę ale będę tez buszował za okoniem i szczupakiem :> Wydaje mi się że przyszłe pokolenie lub ci wszyscy młodzi jak ja i troszkę starsi będą robili C&R albo z kilka ryb na kolacje bo starsi jadą po ryby nie na bo od dziada pra dziada brali ryby i nie widzą sensu jechania na ryby oczywiście nie wszyscy
Źródło: splawik.com.pl/index.php?showtopic=24009


Temat: Sprzedam Łódkę Wędkarską -składana
witam na sprzedaż składana łódka wykonana z laminatu poliestrowego,trzy odzielne elementy które po połączeniu 8 śrubami daje nam łódkę o wym 240x 120 , po rozkręceniu swobodnie załadujemy ją do osobowego auta typu 'chetsbeck' , po rozkręceniu ma wymiary 85x 120 mm wys ok. 55cm . w komplecie wiosła , pozdrawiam i zapraszam do kupna istnieje możliwość przesyłki kurierem koszt ok 120 zł cena łódki to 800 zł . tel 500 210 716
Źródło: splawik.com.pl/index.php?showtopic=27375


Temat: Połów Dorsza Z Darłowa

Jak jadę z rodziną na wczasy to sobie mogę popływać z rodzinką statkiem.Jak wybieram się tylko na ryby to chcę sobie połapać i w ogóle mi to nie przeszkadza że muszę się wylać za burtę
Andrzej122 , ja wraz żoną nie tylko pływamy stateczkiem, ale razem jeździmy na narty, razem nurkujemy a i na dorsze (i nie tylko) robimy wspólne wypady. Właśnie zapytałem ją czy nie będzie jej przeszkadzać jak Andrzej122 i inni będą przy niej lać za burtę. Mówi, że nie - tylko martwi się jak Ona ma to zrobić. Może właściciele sklepów wędkarskich po przeczytaniu naszych postów wprowadzą do sprzedaży jakieś składane wędkarskie nocniki? Żarty, żarty, ale podtrzymuję swoje zdanie, że te ładne i zapewne nowoczesne łódki nie są przystosowane do świadczenia tego rodzaju usług, przez 8-10godz. i 20 mil od brzegu.
Piotr

Źródło: splawik.com.pl/index.php?showtopic=21645


Temat: Moje Ulubione Łowisko
Pomimo i to wiem, że co niektórzy będą mieli pewne wątpliwości, ja ten temat otwieram i uważam że przyniesie dużo pożytecznego. Bo jeżeli dobrze opiszemy nasze łowisko/a wtedy łatwiej będzie zdecydować czy tam pojechać czy nie. Inaczej czy warto? Ale to już zależeć będzie od każdego z nas. Jak sprzedaż tak kupią, mówią handlowcy a w tym przypadku chodzi o popularyzowanie wartych tego łowisk.

A więc moim teraz, z pewnych powodów, ulubionym jest zbiornik wody pitnej Dziećkowice. Jest w granicach trzech gmin-Dziećkowice, Imielin i Chełm Śląski.
Woda na obszarze 750h. Obok można się posilić są duże bary, jest i muzyka. Czysta woda i nie ma dużej presji wędkarskiej z racji że brzegi są porośnięte moczarką i raczej z brzegu dużo miejsc nie ma chociaż trochę jest i to nie złych, nawet na zasiadki karpiarzy czy sandaczowców, nocnych marków jednych i drugich. Przy takich zasiadkach poławiają bardzo duże karpie, węgorza, sandacza no i suma ale połów z łodzi to dopiero atrakcja. Jest stanica wędkarska koła w Imieleniu i kilkadziesiąt łodzi w bardzo dobrym stanie(nowe)cena za wynajęcie to osiem złotych na dobę plus za środki pływające 3 zł. jak ktoś nie posiada rocznej opłaty.
Z łodzi poławiamy i dużą płoć i leszcza, szczupaka i dużego okonia i wszystkie inne gatunki a ukleja to większa od śledzia, na prawdę duża.
Tak więc zapraszam na czystą wodę zbiornika i na przesmaczne ryby.

I proszę pamiętać o wskazanie i umiejscowienie łowiska, bo może, ktoś z kolegów wędkarzy mieszka blisko i nie wie o takim łowisku, lub przejazdem na drugi koniec Polski będzie chciał odpocząć i pobawić się spławikiem.

A to poniżej fotki zrobione z mojej łodzi.

Ta rapalka to kiler na okonie.
Moja moc
I koledzy
Źródło: splawik.com.pl/index.php?showtopic=18925


Temat: Tu Możesz Się Przywitac I Poznać Innych Forumowiczów
Witajcie , mam na imie Tomasz , moje hobby wędkarstwo od 11 lat , na codzien zajmuje sie sprzedaza sprzetu wędkarskiego i niestety sie ucze . Moja ulubiona metada to tyczka , match , i feeder. Pochodzę z Łodzi

Źródło: splawik.com.pl/index.php?showtopic=10537


Temat: Połów Dorsza Z Darłowa
Weekend 25/26 kwietnia spędzony w Darłowie.Sobota-płynę motorówką Emiliada (miała być Ela ale za sprawą sił wyższych wyszła Emiliada).Niedziela-kuter Pilot 55. Po tym weekendzie napiszę tylko tyle że już chyba nigdy nie wsiądę na kuter.Pilot 55 to do niedawna ,tajna 'broń w Darłowie.Tak było za czasów starego szypra.Szypra który szukał ryb.Szypra który sam wędkował.Szypra z oczu którego można było wyczytać pasję do tego co robi.Aktualny szyper to pracownik któremu płacą za 8 godz.Pamiętam czasy kiedy Pilot 55 płynął zygzakiem w poszukiwaniu zapisu.Teraz na moje pytanie czy był (jest) jakiś zapis szyper odpowiada że on w ogóle nie szuka zapisu tylko twardego dna.No i tak pływaliśmy i pływaliśmy.Jak na radio usłyszał że gdzieś padły jakieś ryby to obierał kurs na to miejsce i płynął...Efekt był taki że za 8 godz. pływania złapałem 5 szt.i był to chyba jeden z najlepszych wyników. Pływania było z 5 godz. a wędkowania 3 godz.Szczytem dziadostwa i przelania miary goryczy było postawienie kutra w dryf i zejście szypra na 40 min. w celu degustacji grochówki.Ja wiem i rozumiem że są dni kiedy o rybę jest ciężko ale to co pokazał szyper z Pilota 55 zasługuje na użycie niecenzuralnych słów!Jak dla mnie już samo to że zaraz po wyjściu z portu szyper opróżnił pierwszą puszkę z piwem jest przejawem...
Teraz coś o Emiliadzie. Łódź ma 150 koni z silnika suzuki.Zabiera pięciu wędkarzy plus szósty sternik.Sternik który sam wędkuje i nie ma co ukrywać czerpie korzyści ze sprzedaży złapanych przez siebie ryb.Na łodzi nie ma WC ani nikt nie poda kiełbasy w zupie.Jest natomiast szybka komunikacja-panowie ściągamy zestawy i płyniemy dalej bo nic się nie dzieje.Chwila moment i pilkery lądują w wodzie ale już na innym łowisku.Sternik wie za co mu ludzie płacą i czego oczekują.W czasie 10 godz. rejsu pływamy 3 godz. i 7 godz.wędkujemy. Atmosfera jest miła i koleżeńska.O limitach i ilościach nie będę wspominał.
Źródło: splawik.com.pl/index.php?showtopic=21645


Temat: Czego nie wolno w TPN
Ponieważ od pewnego czasu rozważamy niektóre aspekty prawne dot. poruszania się po TPN, przedstawiłem niżej fragment rozporządzenia o utworzeniu TPN - najciekawsze mz wątki wytłuściłem:

Dz.U.03.65.599 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 1 kwietnia 2003 r.
w sprawie Tatrzańskiego Parku Narodowego
(…)

§ 4. Na obszarze Parku zabrania się:
1) polowania, wędkowania, rybołówstwa, chwytania dziko żyjących zwierząt, płoszenia ich i zabijania, zbierania poroży zwierzyny płowej, niszczenia nor i legowisk zwierzęcych oraz gniazd ptasich i wybierania z nich jaj;
2) niszczenia lub uszkadzania drzew i innych roślin;
3) pozyskiwania drzew i innych roślin poza miejscami do tego wyznaczonymi;
4) wysypywania, zakopywania i wylewania odpadów lub innych nieczystości, innego zanieczyszczania wód, gleby oraz powietrza;
5) dokonywania zmian przedmiotów ochrony i obszarów objętych ochroną;
6) używania, użytkowania, uszkadzania oraz zanieczyszczania przedmiotów oraz obszarów objętych ochroną;
7) zmiany stosunków wodnych, regulacji rzek i potoków, jeżeli służą one innym celom niż ochrona przyrody;
8) wydobywania skał i minerałów;
9) niszczenia gleby lub zmiany sposobu jej użytkowania;
10) palenia ognisk, wyrobów tytoniowych, używania źródeł światła o otwartym płomieniu poza miejscami wyznaczonymi;
11) prowadzenia działalności wytwórczej, handlowej, a także rolniczej, hodowlanej lub chowu zwierząt;
12) zbioru poza miejscami wyznaczonymi dziko rosnących roślin, grzybów oraz ich części;
13) ruchu pieszego, rowerowego, narciarskiego, jazdy konnej wierzchem poza szlakami do tego wyznaczonymi;
14) wprowadzania psów bez smyczy i kagańca;
15) wspinaczki, eksploracji jaskiń lub zbiorników wodnych poza miejscami do tego wyznaczonymi;
16) ruchu pojazdów poza drogami do tego wyznaczonymi;
17) umieszczania tablic, napisów, ogłoszeń reklamowych i innych znaków niezwiązanych z ochroną przyrody, z wyjątkiem znaków drogowych i innych związanych z ochroną porządku i bezpieczeństwa publicznego, na przedmiotach lub obszarach objętych ochroną;
18) sprzedaży i spożywania napojów alkoholowych poza miejscami do tego wyznaczonymi;
19) zakłócania ciszy;
20) używania łodzi motorowych, uprawiania sportów wodnych i motorowych, pływania oraz żeglowania;
21) wykonywania prac ziemnych trwale zniekształcających rzeźbę terenu;
22) biwakowania poza miejscami wyznaczonymi;
23) prowadzenia badań naukowych w parku narodowym bez zgody dyrektora parku;
24) wprowadzania gatunków roślin lub zwierząt poza ich naturalne miejsca występowania;
25) wprowadzania organizmów zmodyfikowanych genetycznie.

pozdrawiam
Marcys
Źródło: 321gory.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=1714


Temat: Co można kupić na Allegro
Łajbe za 1 zł można tez kupić.

Kupiła na Allegro łódź motorową za złotówkę
Maja Sałwacka

Żaganianka kupiła na Allegro łódkę wartą 40 tys. zł za... złotówkę. Sprzedawca nie zastrzegł ceny minimalnej. Kiedy się zreflektował, skończył aukcję, myśląc, że do sprzedaży nie doszło.

Agnieszka Trzebińska od pół roku buszuje w internecie na internetowej aukcji Allegro. Jest dobrą klientką. Osoby, z którymi zawierała transakcje, wystawiają jej pozytywne komentarze. Pod koniec ubiegłego roku pani Agnieszka rozglądała się za łódką dla ojca, zagorzałego żeglarza.

13 grudnia znalazła ciekawą propozycję. Afuxx, allegrowicz z Rawicza, na portalu od 2001 r., wystawił AM 480, bezkabinową łódź motorową z wygodnym kokpitem dla wędkarzy. Taką łodzią można wypuścić się nie tylko na jezioro i rzekę, ale nawet na morskie przybrzeże. Łódka jest przystosowana także do uprawiania narciarstwa wodnego. Sprzedawca zachwalał jej stan, pływał nią zaledwie kilka razy, m.in. po Adriatyku i po Odrze.

- Jak zwykle dałam symboliczną złotówkę. Liczyłam się oczywiście z tym, że cena ostro wzrośnie. Łódkę można było można kupić od ręki za 41 tys. zł, korzystając z opcji "kup teraz", ale pomyślałam, że lepiej się potargować. W najśmielszych marzeniach nie wiedziałam, że wylicytuję ją za złotówkę - opowiada Trzebińska.

Po 45 minutach od złożenia przez nią oferty allegrowicz prawdopodobnie zreflektował się, że nie zastrzegł ceny minimalnej. Wedle tej opcji łódka nie mogłaby być sprzedana poniżej określonej wartości. Postanowił się wycofać i wybrał najprostszy sposób: po prostu zakończył aukcję. Pani Agnieszka dostała wiadomość od Allegro, że wygrała licytację.

- Sprzedawca nie zdawał sobie sprawy, że kończąc licytację, sprzedaje łódkę osobie, która zaoferowała najwyższą cenę. Kliknięcie komputerową myszką jest równoznaczne z uderzeniem młotka prowadzącego licytację - tłumaczy Sebastian Kordel, adwokat pani Agnieszki, który wkrótce złoży do sądu pozew przeciwko właścicielowi łodzi. Ten nie ma zamiaru sfinalizować transakcji.

- Próbowałam się z nim umówić. Usłyszałam, że za złotówkę mogę sobie kupić gazetę, a łódki nie dostanę. Mimo to wysłałam mu zapłatę pocztą. Ale przekazu nie odebrał - opowiada Trzebińska. - Potem usłyszałam, że on w ogóle nigdy nie posiadał takiej łódki.

Rzecznik portalu Allegro Bartek Szambelan przyznaje rację pani Agnieszce. - Sprzedający, wystawiając łódkę, wybrał model aukcji tradycyjnej, gdzie licytacja rozpoczyna się od złotówki. Dołożył jednocześnie opcję "kup teraz" na kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych. W momencie kiedy zalicytował pierwszy oferent, opcja "kup teraz" automatycznie zniknęła. Sprzedawca wtedy zakończył aukcję przed czasem, tym samym zawarł transakcję z kupującym - tłumaczy Szambelan.

Czy sprzedający mógł uchronić się przed tak niekorzystnym obrotem sprawy? - Dobrze jest przeczytać regulamin i być świadomym, jakie konsekwencje niesie handel w internecie. Mógł przecież skorzystać z opcji "ceny minimalnej". A nawet jeśli tego nie zrobił, zanim zdecydował się na zakończenie licytacji, powinien wycofać ofertę pani Agnieszki, oczywiście podając rozsądny powód - dodaje Szambelan.

Kilka dni temu Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi Północ przyznał w precedensowym procesie dotyczącym sprzedaży auta w internecie, że wygrana na serwisie Allegro to umowa kupna-sprzedaży ze wszystkimi konsekwencjami. Nakazał oferentowi sprzedać auto - za wylicytowane 23 100 zł - choć cena rynkowa Jeepa Grand Cherokee z silnikiem o pojemności 4,7 cm (rok 2000) była co najmniej dwukrotnie wyższa. Sprzedawca tłumaczył przed sądem, że zapomniał w swej aukcji podać cenę minimalną (30-40 tys. zł), a poza tym zepsuł mu się modem i nie mógł tego skorygować przed końcem aukcji. Sąd uznał, że nie ma wątpliwości co do przebiegu aukcji i pozostaje jedynie prawna ocena sporu. Kodeks cywilny dopuszcza różne formy zawarcia umowy sprzedaży, a więc także formę elektroniczną. Allegro.pl jest aukcją taką jak inne, tyle że elektroniczną.

- Wiele osób traktuje Allegro jako formę bezpłatnego ogłoszenia. Wystawia ofertę, podaje swój numer telefonu, licząc, że dogada się z kupującym poza portalem. A aukcja w internecie to nie żarty - tłumaczy mec. Kordel.


http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3916408.html
Źródło: forum.wiaralecha.pl/index.php?showtopic=198